Wyświetl pojedynczy post
Artrem
Member
 
Od: 10.2006

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1287
Stary 15.03.2009, 16:47
Aalcman napisał(a):Wyświetl post
Ale ty wciąż opierasz się na opisach jednostek wybitnych, które mają (miały) to coś. Talent.
Popatrz na Smolarka. W Polsce jest uważany za wybitnego piłkarza, w Holandii był jednym z wielu, których wypuściła tamtejsza szkoła piłki. I chyba Smolarek nie grał na klepiskach, bo w Holandii takowych nie widziałem.
Doskonale zdaję sobie sprawę z tego, jak słaba jest nasza baza. I chodzi mi tu generalnie o Polskę. Bo bez boisk dostępnych dla dzieciaków nigdy nie doczekamy się pokolenia porządnych piłkarzy, a wyjątki Błaszczykowskiego, Lewandowskiego czy innych, tylko potwierdzają tą regułę.
Pamiętam jak kiedyś z kilkoma kumplami graliśmy w pikę z dzieciakami. Głównie chodziło nam o to żeby nie siedziały w domach przy playu albo obalały flaszkę w ciemnym garażu. Jednak pewnego popołudnia natknęliśmy się na zamkniętą bramę, bo p. dyrektor szkoły uznała, że nasze granie może zepsuć bramki na boisku (takie wytłumaczenie otrzymaliśmy, kiedy chcieliśmy prosić o udostępnienie boiska). Kiedy wynajęliśmy salę, okazało się, że nie można grać w nogę, bo obijamy tynki.
A teraz podążając za Twoim tokiem rozumowania, z tych chłopaków powinno wyrosnąć przynajmniej kilku graczy na miarę reprezentacji, bo musieliśmy grać na nierównych trawnikach.
Tu nie chodzi o talent. Chodzi o pasję. Polacy grają w piłkę nie z pasją jak inne nacje, tylko jakby grali za karę. Który z polskich zawodników zostaje po treningu i ćwiczy dalej? Mentalność to jest klucz do sukcesu.
Cytat:
http://www.sport.pl/pilka/1,65029,4016205.html
Włoscy dziennikarze mówią, że piłkarsko nie odstaje Pan od kolegów z Palermo, ale musi Pan dojrzeć mentalnie. Przede wszystkim do zrozumienia niuansów taktycznych.
Tak jest, bo piłkarsko nie czuję się gorszy od tych, którzy grają. Potrzebuję czasu. Powtarzam, Włochy a Polska to są dwa światy. W Bełchatowie mogłem sobie przyjąć piłkę, obrócić się, kiwnąć albo dostać piłkę na wolne pole, bo miałem dużo miejsca. We Włoszech o luzie za plecami obrońców można pomarzyć. Przeważnie zgrywa się do tyłu i ucieka na wrzutkę w pole karne. Taka tam jest piłka, niekoniecznie przyjemna dla zawodników, którzy lubią kiwać.
Odpowiedz cytując