eye63 napisał(a):

Ja się boję, że on sobie to weźmie do serca i będzie się upierał, że ta baza na Wiśle to jednak słaby pomysł i nie do zrealizowania przez następne 15 lat.
Artem - ochłoń przede wszystkim zanim zaczniesz zarzucać innym dyletanctwo. Mentalność Polaków jaka jest, taka jest, to prawda. Ale bajki o garażach i innych pierdołach to można komuś innemu wsadzać. Jeśli ktoś jest wybitny, to trenuje wszędzie, po treningach idzie do garażu, gra z psem, czy jeszcze jakoś inaczej. I rośnie z niego talent.
Gdyby taki Błaszczykowski grał na równych boiskach, przygotowanych do gry - to by się teraz nie łamał co dwa tygodnie.
Jeśli przywołujesz talenty - to popatrz ile talentów potrafi wyhodować malusieńka Holandia, tylko dlatego, że kluby mają tam świetne bazy i wiedzą, że to podstawa. A ile nasz 40-milionowy kraj. Chorwaci jadą do Anglii i piorą Angoli, bo mają ku temu możliwości, potrafią wytrenować kilkudziesięciu piłkarzy na naprawdę wysokim poziomie. My nie potrafimy wytrenować jedenastu. Baza, lepsi trenerzy, cierpliwość i bardzo ciężka praca. To jest tak proste, że aż...
|
Ja nie jestem przeciw bazie treningowej. To po pierwsze. Po drugie od bazy ważniejszy jest program szkolenia. Po trzecie wybitność wykuwa się poprzez trening. Argentyna ma mniej więcej tyle samo ludności co Polska, ale wyśmieję każdego kto powie, że Argentyńczycy są z urodzenia bardziej wybitni od Polaków. Oni dochodzą do mistrzostwa poprzez trening. Kiedyś jako 15-latek grałem w piłkę z młodszymi o 2 lata Argentyńczykami, którzy na co dzień występowali w jakimś zespole tanecznym (nie piłkarskim!). Mimo młodego wieku mieli oni naprawdę świetną technikę. Moi koledzy wyglądali przy nich jak niepełnosprawni. Tylko ja potrafiłem stawić im wtedy czoła - dzięki treningowi oczywiście. A z jakim sercem grał ich bramkarz... Grał w krótkich spodenkach, a mimo to cały czas szorował gołymi nogami po asfalcie. Po czwarte Chorwaci mogą, a Polacy nie mogą? Jak to możliwe?