Artrem napisał(a):

To nie są żadni geniusze. Trening czyni mistrza. I tej prostej prawdy Polacy nie potrafią zrozumieć.
Cristiano Ronaldo:
http://www.mlode-talenty.pl/pilkarz_...no_Ronaldo.php
"Jego ojciec uwielbiał amerykańskiego prezydenta Ronalda Reagana, co zaowocowało pseudonimem Crisa.
Pięcioosobowa rodzina mieszkała w slumsach. W domu zbudowanym z desek, kartonów i blachy brakowało elementarnej infrastruktury. Jose imał się różnych zajęć, byle tylko zarobić na utrzymanie rodziny. Wraz z żoną starali się, aby dzieci nie odczuwały aż tak mocno biedy, w której przyszło im żyć.
Swoją przygodę z futbolem zaczynał na ulicy kopiąc piłkę o ściany pobliskich domów. Nieważne było, że grał na boso i często bez koszulki. Idolem małego Ronaldo był Argentyńczyk - Diego Maradona.
Jego talent rozkwitał na dobre, aż wreszcie został zauważony. Został najlepszym piłkarzem na wyspie."
|
Wzruszające.
Z wyjątków chcesz poskładać regułę? Ok. Zamiast orlików wybudujmy slamsy. Albo bardziej po słowiańsku - lepianki. A zamiast piłek - szmacianki. Wielki comeback, bo przecie i gumy na balony może kiedyś zabraknąć.