Zagralismy po raz kolejny to samo. Bicie glowa w mur. Owszem byla walecznosc, totalna dominacja , ale jesli sie nie wykorzystuje takich setek jak Radek to nie mamy o czym mowic. Nawet nie tyle te kolejne 2 stracone punkty przekreslaja nasze szanse, co styl gry. Sile ofensywna w skali od 1 do 10 ocenilbym w tym momencie na 2.5 . Taka gra na zasadzie "ja do ciebie, ty do mnie" na 40tym metrze, zadnego ciagu na brame, a teraz przy kontuzji Brozinho trudno oczekiwac, ze bedzie lepiej. Z trudnem strzelamy jakiekolwiek bramki. Jest problem nawet z oddaniem konkretnego strzalu w swiatlo zza pola karnego.
Wygrana z Polonia byla jedynym pozytywnym wynikiem w 4 wiosennych meczach i nie ma w tym przypadku. Wydaje mi sie , ze Maciek nie potrafi trafic z optymalnym skladem. Kazdy trener ma swoje sympatie i antypatie, ale bez jaj. Forowanie Rafala w tym momencie jest nie na miejscu. Chlopak kompletnie bez formy, wypada z meczu na mecz coraz slabiej, ale mimo to wychodzi w pierwszym skladzie. O co chodzi? O to, zeby mu nie strzaskac psychiki posadzeniem na lawce czy o wygrana Wisly


Beto tak do konca rundy bedzie zastepowal kontuzjowanych

(Diaza, Brozinho). Cantoro jeszcze zagra w Wisle za kadencji Skorzy? Bo wydaje mi sie, ze srodek gra tez srednio, nie ma w ogole prostopadlych pilek, wiec moze 20minutowy epizod Cantoro moglby okazac sie zbawienny, bo on akurat papiery na granie ma.