|
Z naszego punktu widzenia jest to jakaś przewrotna kolejka. Z jednej strony niby "wszystko" układa się pod nas - piątkowe porażki Polonii i Legii. Potem przychodzi "przeklęta sobota" - Lechia dostaje "pasy" od Pasiaków, Śląsk ledwo ratuje remis, a mógł przegrać (karny), my tracimy Brożka i dwa punkty. Teraz dla równowagi brakuje patowej niedzieli, czyli 0:0 w Zabrzu. Jednak co z tego? Dziś nie wygraliśmy z GKS-em, którego pokonał Piast, wcześniej zremisowaliśmy z Polonia B., dziś wychłostaną przez Ruch (0:3). Będziemy z duszą na ramieniu czekać zdrowotnego wyroku dla Brożka. Oby Paweł mógł jeszcze zagrać wiosna dla Wisełki, bo inaczej...
|