|
Nie chce mi się nic pisać po takim meczu, ale coś skrobnąć trzeba. Walczyli, pod koniec pierwszej połowy wreszcie te akcje zaczęły się zazębiać i nagle, jak grom z jasnego nieba spadła na nas kontuzja Brożka, która totalnie nas rozbiła. Beto ładnie przytrzymywał piłkę, miał pecha w obu sytuacjach bo raz w ostatniej chwili wybiłl mu piłkę Gol, a poźniej za lekko strzelił i bramkarz złapał.
Nie chcę zwalać winy na jednego piłkarza, ale jak dla mnie winny straty punktów jest Sobol. 5 metrów do bramki, trzebabyło przyjebać po krótkim, albo pod poptrzeczke albo w ogole gdzies i tak by był gol, wszystko by się otworzyło i jestem pewny, że wygralibyśmy ten mecz. Poźniej fantastyczna interwencja Sapeli po strzale Ćwielonga....
Boli, bardzo boli strata tych dwóch punktów w obliczu kontuzji Brożka ale trzeba wierzyć w Górnika.Możebędą 4 punkty a może 5, a może niestety już 7 punktów straty do Lecha, ale trzeba jeszcze wierzyć...
|