Kowalski napisał(a):

|
Dawidowski nigdy nie był piłkarzem na miarę Wisły. Był przebojowy ale "dziki". Nie dorastał do pięt naszym napastnikom - Frankowskiemu, Żurawskiemu czy Moskalewiczowi.
|
napsatnikom może nie, ale Łobo czy Małeckiego jak najbardziej. W końcu grywał także na skrzydłach.
To był porządny zawodnik, który przydał by sie Wiśle, ale stało sie co sie stało i przestałby już sie naprzykszać i odszedł z własnej prośby... bo prwda jest taka że dostaje kase za NIC