Wyświetl pojedynczy post
Markus
Senior Member
 
 
Od: 11.2002
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1258
Stary 13.03.2009, 16:39
Wolfy napisał(a):
Nie można się wiecznie odwracać od rzeczywistości. A Markus czekał aż morale opadnie w stopniu wystarczającym do snucia swoich wizji. Niestety(?), tym razem nie porwał tłumów...
Dla mnie „odwracaniem się od rzeczywistości” jest nazywanie dobrym zarządzaniem polityki Wisły znajdującej pieniądze na Matusiaka, Jirsaka, Łobodzińskiego, Niedzielna, bądź odprawy dla ponad 20 trenerów i kilku prezesów za czasów Cupiała, a nie przeznaczenie ich na stworzenie zrębów scoutingu czy bazy treningowej. O takim działającym na Ciebie jak płachta na byka Kosowskim, wobec znaczenia którego potwornie się myliłeś, już nie piszę. To tylko jeden przykład.

Zgadza się, nie można wiecznie źle oceniać otaczającej Cię rzeczywistości – dlatego czekam, aż kiedyś w końcu napiszesz coś zgodnego z nią, a nie jakieś bajki o porywaniu tłumów, czekaniu na upadek morale itd. Morale kibiców nie ma nic wspólnego ze sprawami, o których piszę i potrafi zmienić się o 180 stopni z meczu na mecz (nie trzeba tu na nic czekać) - a na „porywaniu tłumów” może zależeć jakiejś gwieździe muzyki pop, albo niektórym wyjątkowo często krytykowanym moderatorom forum nie radzącym sobie z tym zajęciem, a nie mnie.

Wolfy napisał(a):
Spektakularne transfery - czy w naszej lidze można w ogóle mówić o czymś takim?
Jeśli uznamy za spektakularny transfer sprowadzenie takiego Lewandowskiego, Stilica, czy Kosowskiego, to jak widać można. Nie każdy spektakularny transfer to jak Ty rozumujesz wydatek rzędu kilkunastu milionów Euro.

Arked napisał(a):
(…) posty Markusa, moim zdaniem, były w większości słuszne. (…)
Dziękuję za dobre słowo. Ale mi już od dawna nie chodzi o „mocarstwową Wisłę”, czy mocarstwowe plany, tylko o racjonalne zarządzanie posiadanymi przez nią środkami - w oparciu o profesjonalne, sportowe założenia, a nie majaki błądzących amatorów, nie widzących przykładowo opłacalności funkcjonowania scoutingu nawet w okresie kryzysu.

Sopranos napisał(a):
To Markus żyje jeszcze? To i tak były utopijne wizje, niemożliwe do zrealizowania przy tak mało profesjonalnym zarządzaniu klubem.
Owszem, żyje. Utopijne wizje? Typu, że brak scoutingu długofalowo zwiększy koszt prowadzenia polityki transferowej i nie przyniesie większych oszczędności? Albo że klub długofalowo nie zyska, tylko straci na osłabianiu składu, cięciu nakładów na szkolenie, bazę, marketing itd? Że to nie droga do dużych dochodów i oszczędności? Czy może, że nawet w obliczu kryzysu można pieniędzmi gospodarować lepiej, odnosząc wymierne sukcesy sportowe i marketingowe, co pokazuje niestety Lech? Że racjonalnie dysponując posiadanymi środkami, nawet w polskich warunkach można zbudować zespół, który przynajmniej wyjdzie z fazy grupowej PUEFA? Ok, Twoja sprawa, dalej nazywaj to sobie utopią. Ale z jednym się oczywiście zgodzę: dobre zarządzanie i profesjonalizm, tak, zawsze były w Wiśle nierealną utopią. Ale nie znaczy to, że miało i ma nam wszystkim przestać na nich zależeć.
Powód: Połączyć samodzielnie to już nie łaska...
Ostatnio edytowane przez wolfy : 13.03.2009 o godz. 20:08.
Jaroo1: "okazało się, że gracze co się sprawdzają w Polsce są z 2 ligi hiszpańskiej. Nic w tym odkrywczego nie ma, byłoby dziwne gdyby się nie sprawdzali."
(...)
"Polaków na rynku to mamy do wyboru praktycznie zero w porównaniu do chociażby rynku europejskiego. Ogólnie poziom Polakow jest słabszy niż graczy z zachodu, dlatego logiczne jest że łatwiej znaleźć kogoś na zachodzie, nawet z II-V ligi - zależy od kraju, bo np w Hiszpanii można znaleźć dobrego gracza w niższej lidze
"
Odpowiedz cytując