SZYMEK_TSW napisał(a):

Co do stadionu tarnowskiej Unii to jakoś tak mi się wydaje że jego przysosowanie do wymogów meczów ektraklasy byłoby chyba zdecydowanie łatwiejsze niż ma się to ze stadionem Hutnika. Przecież do niedawna odbywały się tam mecze ekstraligi żużlowej z publicznością sięgającą ponad 20 000. Więc kwestie bezbieczeństwa czy innych wymogów prawnych w sprawie realizacji imprez masowych są zachowane. Dodatkowo w telewizjii też były pokazywane te zawody, wiec chyba istnieje tylko problem zwiększenia mocy oświetlenia. Sprawa podgrzewanej murawy to wg. totalna fikcja bo po pierwsze chodzi o rundę jesienną a po drugiej aktualnie chyba wszedzie (oprócz Chorzowa?) a jak wygląda to w praktyce pokazała chyba ostatnia kolejka zeszłorocznej rundy jesiennej - czyli działanie na zasadzie włączamy podgrzewanie 5 minut przed meczem . A ostatnim argument jest taki że przeciez z centrum Krakowa (np. dworca), na stadion Hutnika wg. MPK jedzie się niemal pól godziny a do Tarnowa godzinę więc chyba nie jest to jakaś kolosalna róznica.
Druga sprawa która juz tutaj wymieniliście jest to czy klub cokolwiek robi w tym temacie, oprocz pojawiających sie plotek gdzie to znów prezes nie sondował możliwości gry, czy w lipcu najmniejszym nakładem sił wybierze się jaki Sosnowiec czy Wodzisław.
|
Z założeń wynika, że przenieść się musimy na rok, stąd murawa podgrzewana jest niestety niezbędna. To chyba główna kość niezgody, bo Unii jest ona niepotrzebna (z wiadomych względów). Niemniej tak jak napisano, kasę musi wyłożyć na te przedsięwzięcia magistrat tarnowski (gdyż to obiekt miejski) - nie wiem jak im Wisła to częściowo przynajmniej odda (czy np. za wpływy z biletów?). Ale argumentem, który przywrócił pomysł Wisły w Tarnowie jest moim zdaniem brak poważnego sportu w tym mieście. Żużlowcy spadli, piłka nożna jest bardzo nisko, kosz i ręczna też gdzieś niżej, a choćby po żużlu i koszu w ostatnich latach widać, że chęć do oglądania sportu na najwyższym poziomie jest tam ogromna.
Stadion w Tarnowie mieści około 15 tys. widzów (w kuluarach że niby 18, a rekord to koło 20). Z tym, że my się będziemy musieli zamknąć w tych 15 tys., jeśli nawet nie mniej, z powodu wymogów licencyjnych - na żużlu ich nie obchodzi, kto gdzie stoi, siedzi itd. Tutaj prawdopodobnie będą jakieś wytyczne.
Wreszcie to o czym pisałeś, czyli dojazd - zajmuje ok. 1h 15 -20minut osobówką. Przy dopychaniu się MPK na Hutę, to wcale nie jest tak źle, zwłaszcza, że PKP ma większe możliwości transportu zorganizowanych grup. Jednym słowem, naprawdę nie ma co psioczyć na ten pomysł.