Wyświetl pojedynczy post
Sopranos
Senior Member
 
 
Od: 11.2002
Skąd: Kraków, Nowa Huta

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#822
Stary 12.03.2009, 08:35
Przecież Wisła przed rokiem grała bardzo ładny futbol i te akcje, po których padały bramki były na prawdę jak za Kasperczaka. Dużo gry na jeden kontakt i bardzo dobre akcje skrzydłami. Obejrzyjcie choćby mecze z początku ubiegłego sezonu - z Koroną, Widzewem, Lechem czy nieco później, z Polonią Bytom, Jagiellonią Białystok. W tych 5 spotkaniach zespół strzelił 21 goli, tak więc to kwestia umiejętności indywidualnych zawodników, bo w porównaniu do składu, który wybiegł choćby w meczu z Koroną, nie ma już w Wiśle takich zawodników jak: Cleber, Dudka, Kosowski, Paulista, a Niedzielan, Zieńczuk i Cantoro (wychodzi 7/11 ówczesnego składu) nie prezentują takiej formy jak wtedy. To byli jednak zawodnicy, których indywidualne umiejętności decydowały o stylu gry. Dla naszej siły ofensywnej zwłaszcza strata Kosowskiego i Paulisty okazała się bolesna. Przy tym wszystkim warto zauważyć, że wtedy była również większa konkurencja o miejsce w składzie, co moim zdaniem miało również wpływ na formę poszczególnych zawodników i dawało komfort wyboru Skorży. Wtedy Jirsak, Boguski, Ćwielong, Piotr Brożek, Kokoszka, Małecki byli tylko rezerwowymi.

Tak więc obecnie nie wymagajmy gry efektownej, bo do tego po prostu Skorża nie ma odpowiedniego materiału ludzikiego. Wymagajmy gry efektywnej, ambicji w grze i walki do upadłego o obronę tytułu mistrzowskiego.
Konrad Gołoś: Czasami potrzeba momentu, w którym trener naprawdę na ciebie postawi. Jeśli wiesz, że masz zaufanie trenera i kolegów, wtedy też się rozwijasz. Nabierasz pewności. Czasami jest tak, że młody zawodnik idąc do jakiegoś klubu po prostu traci pewność i trudno jest to odbudować.