Przyjęcie euro jest nieuniknione ,więc zostaje pytanie 'kiedy' - Ja akurat wbrew rządowi, który wydaje się ,próbuje wykorzystać czas gdy złoty spada, uważam że euro nie powinno być jakimś wielkim priorytetem(chyba że euro 2012

To na pewno nie jest recepta na kryzys, bo kryzys mamy teraz a najbliższa realna data to gdzieś koło 2014/2015 - i prawdopodobnie(bo jak pewnie większość z Was jestem w tych kwestiach laikiem, który stara się brac to 'na logike') w skali całego kraju będzie to korzystne dla biznesu , natomiast , przynajmniej w pierwszych latach , dla szarego wyrobnika(czyli większości ludzi) nie.Tyle że w dłuższej perspektywie(a przeca tak trzeba myśleć) większość ludzi powinna na tym skorzystać.
Dlatego ja jestem zdania - tak dążyć do euro, tyle że nie za wszelką cene jak najszybciej.Rząd może starać się wprowadzać to całe 'szatańskie' ERM2, tyle że ma na dziś poważniejsze problemy i wolał bym żeby w pierwszej kolejności nimi się zajął.