Wyświetl pojedynczy post
Raul TS
Member
 
Od: 11.2002
Skąd: z Santiago Bernabeu

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#9278
Stary 11.03.2009, 14:42
Ja stanę w obronie Kota bo niestety było to mniej więcej wszystko do przewidzenia, może z Łobodzińskim najmniej ale pamiętam jak na forum Zagłębia panowała raczej umiarkowana radość ze odchodzi i osoby które widziały go na co dzień pisali że przereklamowany i to bardzo, argument ze był w kadrze można obalić tym ze za Leo to nawet dwa metry drewna Wasiljuk czy jak mu tam też się tam znalazł zresztą o Pazdanach czy innych wynalazkach nie wspomnę.
Wtorek to było więcej niż pewne ze przyjdzie się do nas leczyć zresztą to samo z Gargułą czy Matusiakiem, nie trzeba być jasnowidzem że piłkarz który więcej czasu spędza w gabinetach lekarskich przyjdzie do Wisły i nagle zapomni o urazach jak wiadomo że to są typowi piłkarze „szklani”.
Najważniejsze to ze o ile Garguła jak jest zdrowy to posiada umiejętności wyróżniające się ponad nasza rzeczywistość ,Andrzej to piłkarz który oprócz szybkości oczywiście jak był młody bo teraz i z tym coraz gorzej nie ma do zaoferowania prawie nic i to niestety to było wiadome nie od wczoraj. Przed emigracja takich zawodników biegało sporo u nas Andrzej był wyróżniający no ale bez przesady. O pobycie w Holandii to już napisał 1q2.
Płacąc tyle za Jirsaka , ponoć obserwowanego przez dłuższy czas przez dyrektora Bednarza, rada czy zresztą cały klub wymagał solidnego wzmocnienia a od razu jak przyszedł pojawiły się komentarze osób na co dzień związanych z drużyną ze szkoda że tyle zapłacono za drugiego Zawadzkiego ten przynajmniej był wychowankiem. Za taką kase to my powinni mieć zawodnika do grania a nie do uczenia.
Zresztą każdy transfer ostatnio do Wisły to na forum tygodniowy orgazm a jakieś pojedyncze zapytania czy wątpliwości są zakrzyczane i zagłuszane.
Nic się nie da przewidzieć błędy się popełnia bo nikt jest nieomylny ale niestety w naszym przypadku patrząc na zaproponowane kontrakty Garguła, Łobodziński , Niedzilan czy Jirsak mieli być trzonem czy kręgosłupem drużyny na której opierała by się w większości gra, zostały tylko słone rachunki do zapłaty przez klub w tych ciężkich czasach zresztą co najgorsze raczej bez widoków na jakieś perspektywy poprawy .Pewnie nie było by żadnego ale gdyby mieli małe kontrakty i przychodzili jako uzupełnienie czy jakaś nadzieja na przyszłaś dobry przykład Franka przed laty,ale oni tak jak pisałem mieli być top tej drużyny.
Można z transferem nie trafić czy tak jak w naszym przypadku zaryzykować ale jak się ponosi na tym polu cały czas porażki wiedząc że czasy eldorado w klubie się skończyły i mając wcześniejszy przykład Dawidowskiego u siebie to trzeba być naprawdę bardzo ostrożny i mieć ten tak zwany nos do transferów , Jacek tego niestety nie ma.
Pozdrawiam
Odpowiedz cytując