|
Caly czas czytam i mam dziwne wrazenie ze strony kota ze wszyscy sa jasnowidzami i wiedza co sie wydarzy. Gdyby Gargula nie zlapal tej kontuzji to nie byloby wogole tematu. Kierujac sie tokiem rozumowania kota nalezaloby nikogo nie sprowadzac i wogole nie grac w pilke bo kazdy zlapie kontuzje taka ktora nie pozwala mu na gre w pilke. Pomijajac juz fakt ze taka kontuzja dla srodkowego pomocnika nie oznacza konca kariery, ba mozna ja kontynuowac bez obaw. Troszke bez sensu nastawienie twoje jest kocie. Tyle ode mnie. Bez odbioru.
|