1q2 napisał(a):

|
Co do Wtorka to można gdybać , co by było gdyby się nie rozleciał , jednak fakt iż przeciętniak holenderski(a liga ta do najmocniejszych nie należy) ,gdyby trzeba było ,to by jeszcze dopłacił, by się go pozbyć - o czymś świadczy.
|
A czy to jaki status w poprzednim klubie mieli Gorawski przechodząc do Górnika czy Ślusarski przechodząc do Cracovii miało jakiekolwiek znaczenie? Albo miało znaczenie to z jakiego klubu przychodził do nas Frankowski ponad 10 lat temu? Mówimy tu o piłkarzach (Gorawski, Ślusarski, Niedzielan), którzy przed wyjazdem z kraju udowodnili już swoją wartość i niezwykle rzadko zdarza się żeby powracający do kraju z nieudanych saksów zawodnik okazał się niewypałem transferowym. Poza tym z tym dopłacaniem nieco przegiąłeś. Chodziło o to, że Niedzielan miał najwyższy kontrakt w NEC i klub chciał się go pozbyć z listy płac.
1q2 napisał(a):

|
A jeśli chodzi o Gargułę to wygląda to na spory niefart ,jednak by być o tym przekonany, trza by się dowiedzieć czy był u nas badany przed podpisaniem kontraktu.
|
Lekarz to nie jasnowidz żeby stwierdzić, że za 2 miesiące piłkarz krzywo stanie i zerwie sobie więzadła. A badany (jak zwykle w Myślenicach, tylko pewnie cichaczem) być musiał, bo to jest standard przy podpisywaniu kontraktu.
AYALA napisał(a):

|
Wtorek przychodził do Wisły po długiej i ciężkiej kontuzji i z duża dozą prawdopodobieństwa można było przewidziec jego kolejne problemy zdrowotne uważam.To samo z Garguła.
|
Ale przecież Niedzielan nie rozsypał się sam z powodu np obciążeń na treningach, więc nie miało to nic wspólnego z jego zdrowiem. To był uraz mechaniczny spowodowany wejściem Dancha, a więc sytuacja niemożliwa do przewidzenia.