A' propos Wojtka
"Nie chcę się pogrążać"
A tak swoją drogą to nie wiem czy będziemy mieli z niego wiele pociechy w tej rundzie i w ogóle. Tak sobie zacząłem obserwować i analizować, kiedy on gra w miarę ok. Otóż gra wtedy, gdy ma sporo miejsca, a sporo miejsca ma tylko wtedy, jeśli ktoś inny ściąga na siebie uwagę obrońców. W Wiśle uwagę obrońców na siebie ściąga jedynie Brożek, Boguski może czasem. Ale fakt, faktem - najlepiej podwaja się Łobodzińskiego, z prostego względu, Brożek bez podania bramki nie strzeli. W Zagłębiu wtedy był Chałbiński, Iwański, Stasiak się często wybierał do przodu, a i defensywni pomocnicy robili wiele szumu. U nas niestety nie zapowiada się na piłkarzy grających stricte ofensywnie i to może być wielki ból dla Łobo, jak i dla Zieńczuka. Zieńczukowi, choć ostatnio ciut podniósł loty, muszę oddać jedno - element, który ma opracowany to wrzutka z miejsca (tyle i aż tyle jak na teraz). Ale pomyśleć, żeby w drużynie był tylko taki Kosowski, a podejrzewam, że skrzydłowi - naprawdę graliby o niebo lepiej.