eye63 napisał(a):

|
No to chyba nic dziwnego. Zawsze lepiej bronić wyniku z piłkarzem, który potrafi zaszyć się na 30 minut z piłką gdzieś, gdzie go nikt nie odnajdzie. Cantoro jest stworzony do właśnie takich sytuacji, tylko że do tej pory mało razy musieliśmy pilnować wyniku...
|
Łobodziński zaszywa się przez cały mecz, bez piłki.