Mareq napisał(a):

Oczywiście , że sens jest , tylko trzeba go dostrzec . Ty na początku dyskusji wyszedłeś z dziwnym pytaniem o korzyśći , które będziemy mieli z wejścia do mechanizmu ERM II a teraz próbujesz zepchnąć dyskusje o tym na jakieś boczne tory. Warunki musimy dać radę spełnić i nie mogą nam szkodzić , to powinny być jedyne wytyczne odnośnie nich .
Czym różni się ,,moment wejścia" od ,,czasu" ?
Pytanie jaki z tego ERM II garb , jak Dania nosi go już ładnych parę lat .
Jak bardzo nieograniczenie mechanizmem ERM II o ile wogóle i w jakim kontekśćie może pomóc nam w walce z kryzysem ?
Ja myślę , że raczej był człowiekiem z uczelni niż z ulicy i ciężko żeby w wieku 23 lat (wtedy kiedy zaczal ,,nosic teczki'' za premierem balcerowiczem) miał życiorys zapisany wybitnymi osiągnięciami naukowymi , chociaż są i tacy 
Porównanie do Bravo , to jest dopiero ideologizacja , ale wszystko rozumiem .
Balcerowicz and companiones muszą odejść totalnie , to jest postulat tych wyłącznie prawidzwych ekonomistów.
Tam jest napisane , że raczej nie będzie korzystne i ze względu na to , że nie jesteśmy przygotowani w sensie nazwijmy to techniczno-wykonawczym a nie , że okoliczności ekonomiczne i finansowe są niekorzystne .
Ma bardzo istotny sens , przeciwko argumentom , że Euro jest teraz zbyt mocne w stosunku do złotego i że jest to kurs przeszacowany dlatego nie wchodzimy do ERM II , tylko sobie poczekamy aż będzie na odpowiednim poziomie .
Napisz mi z jakimi to niesamowitymi kozstami; finansowymi , gospodarczymi czy politycznymi była związana operacja zmiany kursu centralnego na przykładzie korony słowackiej .
|
Myślę że właśnie nadszedł czas żeby powiedzieć sobie że dalsza dyskusja nie ma sensu. Trzykrotnie prosiłem Cię o podanie konkretnych argumentów przemawiających za szybkim wejściem do ERM II i trzykrotnie usłyszałem w odpowiedzi jakiś (przepraszam za dosadność) bełkot o Petru albo finansowych kataklizmach. Jest mi tym bardziej przykro że z przyjemnością wymienił bym opinię i poznał argumenty "drugiej strony". Tym bardziej że parę dni wcześniej miałem okazję odbyć na tym forum naprawdę ciekawą dyskusję z Bogiem Trybun (objawionym). Liczyłem na to samo ale na pierdoły nie mam czasu.
Każdy przeglądający nasze wpisy wyciągnie sobie wnioski sam dla siebie ale jeśli o mnie chodzi to moim zdaniem jedno z dwóch: pomimo tego że zabierasz głos to nie masz o sprawach związanych z euro zielonego pojęcia albo (co gorsza) masz jakieś pojęcie ale przez źle rozumiane "realizowanie linii partii" nie jesteś w stanie przyznać że w tym konkretnym wypadku linia partii jest do dupy.
Żegnam i mam nadzieję że być może w innym temacie ewentualna dyskusja będzie mogła okazać się bardziej owocna.