lodecki napisał(a):

|
Ja bym sie od Pawełka odjebał. takim gadaniem nie pomagamy jemu samemu. Jak ma wierzyc sam w siebie skoro nikt w niego nie wierzy, mecz z Polonia zagral na przyzwoitym poziomie.
|
Jak ma ktokolwiek wierzyć w niego, skoro on sam w siebie nie wierzy, udowadniając raz po raz, że brak wiary w niego jest jednym z najrozsądniejszych posunięć.
Nawet koledzy z zespołu sami decydują ilu ma w murze stanąć, zasłaniając profilaktyczne całą bramkę - widać bardzo realnie oceniają możliwości naszego tzw. bramkarza.
W końcu nie bez powodu pojawiło się określenie "puścił Pawełka" na różne gole padające w okolicznościach trudnych do wyjaśnienia co do postawy bramkarza.
Pawełek wybronił kilka sytuacji nieźle, tyle że wrzucanie sobie piłki do bramki przy użyciu własnych rąk, notoryczne "przyjmowanie" piłki za kołnierz czy pilne śledzenie toru lotu piłki jako jedyna reakcja na strzał to trochę mało.