Konrad. napisał(a):

Inna sprawa, że był sezon w którym Pawła Brożka wyzywano od najgorszych i najbardziej przereklamowanych napastników, także dajmy Łobodzińskiemu czas.
|
Czasu już nie ma bądź co gorsze, my tego czasu nie mamy , natomiast Łobo bedzie miał jeszcze 4 lata by kasować czeki za nic.
Wiesz, z Brożkiem to nawet było chyba dłużej niz sezon - sam za bardzo nie wierzyłem w niego i myslałem że zawsze bedzie kojarzony jako wieczny 'niespełniony wielki talent'.
Tyle że u Brożka od czasu gdy miał lat naście widać było przebłyski świetnej gry - tyle że 1 zajebiste zagranie, przeplatał 3 słabymi , do tego gdy przyszło co do czego, to był mistrzem marnowania znakomitych sytuacji.
Tyle że on zawsze miał 'to coś'.
Jak widać 'to coś' w końcu zaskoczyło i po prostu zmieniły się u niego proporcje - teraz nadal marnuje okazje ale procentowo wszystko się odwróciło i w zasadzie nie ma się czego w tym aspekcie wstydzić , nawet gdy porównamy go do najlepszych europejskich snajperów, którzy też marnują, bo sa 'tylko ' ludźmi.
Natomiast Łobo tak jak grał fatalnie, tak i gra - u niego w zadym razie nie widac tego błysku ,nie widać techniki ,dryblingu,strzału - on jest jak Kononowicz - nie ma niczego

.
Oczywiście że raz na ruski rok cos mu się uda ,bo przeciez to profesjonalny zawodnik, grający całe życie więc gra lepiej od zdecydowanej większości amatorów....ale to zdecydowanie za mało jak na taki klub i co ważniejsze , na taki kontrakt.
Mnie na dzień dzisiejszy Łobo może przekonać - ale nie 1 czy 2 zagraniami , bramką czy asystą - ale równą i w miarę dobrą grą przez dłuższy okres czasu.Czy gra od 1 czy 70 minuty ma być wzmocnieniem - tak jak 'dziś' robi to Ćwielong - inaczej tak jak Dawidowski jest synonimem 'człowieka kontuzji' ,tak Łobo będzie synonimem człowieka fizycznie zdrowego ale piłkarskiej kaleki.
A to że go krytykujemy - życie - mało kto w Wiśle zasługuje na taką krytyke.Ja się dziwie że niektorzy maja takie problemy by kogoś , za pomocą merytorycznych uwag, skrytykować...no sory, kim że jest Łobo?Jest zwykłym grajkiem którego nic z klubem nie łaczy, oprócz tego ze właśnie my zaproponowaliśmy mu taki kontrakt że musiałby być debilem by na to nie pójść.
Zarabia w rok tyle ile 90% z nas nie zarobi przez 10 lat więc o co kaman?To są tak na prawdę niewielkie cienie tego zawodu - zarabiasz krocie - 'prosty lud' wymaga.