Dawidowski zarabia nie wiele mniej (plus sporo zapłaciliśmy Amice), a gdy przypominam sobie jego dobre mecze, to do głowy nic mi nie przychodzi

.
Inna sprawa, że był sezon w którym Pawła Brożka wyzywano od najgorszych i najbardziej przereklamowanych napastników, także dajmy Łobodzińskiemu czas.
Tym bardziej, że ostatnio nie źle radzi sobie Małecki, a i Ćwielong się pozytywnie pokazał...