|
Nie łączmy spraw Bednarza ze sprawami Skorży. To dwie skrajne postacie i postawy w Wiśle.
Co znajduje się pod pojęciem kontraktów motywacyjnych ? Że niby Niedzielan czy Łobo przy kontrakcie motywacyjnym zarabiają mniej od Brożka i innych ?
Otóż nie zarabiają mniej nawet przy kontrakcie motywacyjnym. Nawet 50% ich kontraktów motywacyjnych to prawie tyle samo co pensja Brożka ( o innych, lepszych od nich piłkarzach, już nawet nie wspomnę ). Tylko, że Brożek bierze swoje pieniądze za bycie po raz drugi z zrzędu, liderem strzeleckim w lidze polskiej a pomyłki Bednarza biorą tą kasę za nic granie.
Jeśli zsumujemy Gułę,Łobo,Wtorka i Jirsaka to rocznie Wisła musi w budżecie zabezpieczyć im 1,1 miliona €. To 1/4 budżetu, przeznaczonego na płace w Wiśle w ogóle. 25 % budżetowych środków płacowych, niezbędnych rok-rocznie przez prawie 5 kolejnych lat, dla tych najwyżej rezerwowych w 1 drużynie. Swoją drogą, piłkarze Ci mają i mieć będą wejściówki meczowe i tak czy siak zaliczą większość swoich kontraktów motywacyjnych. Odchodzący Dawidowski to przy tej katastrofie, raptem naprawdę statystyczny wypadek przy pracy.
Można zadać sobie proste pytanie :
- czego gwarantem rokuje być w Wiśle polityka transferowa klubu a`la "pojedyńczy" Bednarz - wzmocnień czy pomyłek transferowych ?
Jeśli raptem ok. 30 % transferów możemy zaliczyć do udanych a 70 % transferów do nieudanych, to chyba rokowanie klubu i polityki transferowej a`la "pojedyńczy" Bednarz, jest jednoznacznie negatywne. Trzeba natychmiast stworzyć dział sportowy ( transferowy ) na nowych zasadach. Trzeba go rozbudodować profesjonalnie. To najważniejszy w Wiśle dział, który decyduje tak naprawdę o losach naszego klubu. Jeśli stać nas na kilkuosobowy dział marketingu, to niedopuszczalnym jest lekceważenie działu, stanowiącego o "być albo nie być" dla naszego klubu.
Trudno uwierzyć w zdolnośći Bednarza do korzystnego wytransferowania z klubu swoich pomyłek transferowych. To właśnie podsumowuje działalność transferową w Wiśle, której szefem jest Bednarz. Bednarz nie wzmocnił do tej pory Wisły żadnym, naprawdę dobrym piłkarzem. Marcelo czy Diaz, to raptem pożyteczne uzupełnienia, gdyż obaj nie dali rady w konkurencji u Skorży, na swoich optymalnych pozycjach boiskowych. Daj Boże aby Beto nie podzielił losu Dudu czy Matusiaka lub co gorsza Niedzielana ( jest po poważnej kontuzji ).
To nie próba walki z Bednarzem czy zaognianie spraw w klubie. To konieczność uzmysłowienia, niezbędnej refleksji w klubie i podjęcia działań zmieniających tę negatywną tendencję upadku jakości sportowej w klubie, przy odwrotnie proporcjonalnym wzroście wydatków. Ja nie domagam się wyłącznie dymisji Bednarza czy takich tam bezsensownych rewolucji, zmieniających dyrektora sportowego z lubiącego blondynki, w lubiącego brunetki, parafrazując ich pseudo transfery, lecz domagam się zmiany pracy klubu nad transferami w ogóle. Domagam się profesjonalizacji najważniejszego działu Wisły. Jednosobowo, zawsze będzie nieprofesjonalnie i nieefektywnie. Osobiście, nie wierzę nawet w nosa Bednarza do wzmocnień Wisły.
Ostatnio edytowane przez kot : 09.03.2009 o godz. 20:32.
Nie ma rzeczy niemożliwych.
|