pikey napisał(a):

No cóż, najwięcej wydajemy na pensje piłkarzy którzy póki co niewiele wnoszą do drużyny. Chociaż kto mógł w momencie podpisywania umów z Wtorkiem czy Łobo przewidzieć że ten pierwszy będzie miał takiego pecha, a drugi zapomni jak się gra w piłkę...
Najbardziej razi różnica 140 tyś euro w zarobkach między Łobo i Pawłem Brozkiem. Ale co zrobić Wisła ma takiego pecha właśnie...
|
O tym drugim ja mogłem powiedzieć, bo ten koleś w piłkę to nigdy grać nie potrafił.
laxa napisał(a):

Jeśli ten ranking ma jakiekolwiek odbicie w rzeczywistości to jak się mają do tego żale wylewane na forum odnośnie Dawidowskiego, że jest jednym z najlepiej zarabiających w Wiśle, a nic nie robi? Żeby nie było to też nie trawię gościa, bo jest pasożytem, ale ktoś tu się mija z prawdą.