Wyświetl pojedynczy post
wislak68
Senior Member
 
Od: 11.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3096
Stary 08.03.2009, 22:05
Mareq napisał(a):Wyświetl post
Pytanie jest , czy przyjęcie Euro będzie opłacalne . Bo tylko cel ma przynieść korzyści , wymogi które mają być spełnione nie mogą szkodzić . Nie znajduję przesłanek , które by wskazywały , że ERM II będzie nam szkodził w walce z kryzysem.



Najpierw mi musisz podać moment uspokojenia sytuacji na rynkach , bo w obecnej sytuacji , to jest dopiero uogólnienie .



Ryszard Petru raczej nie jest człowiekiem z ulicy , jeżeli chodzi o finanse i ekonomię , więc masz jakieś konkretne zarzuty poza tym , ze nie wiesz co masz napisać ?
Ma potwierdzić ,to że wejście do ERM II nie wiąże ze sobą nadciągnięcia finansowych kataklizmów .

Trzeba sobie wyjaśnić dwie dosyć istotne sprawy , to że złoty ma teraz taki kurs w stosnku do Euro jaki ma , nie oznacza , że
a) kurs centralny będzie miał taką samą wartość
b) kurs centralny nie będzie mógł zostać zmieniony w przypadku umocnienia się naszej waluty
1. "Pytanie jest , czy przyjęcie Euro będzie opłacalne . Bo tylko cel ma przynieść korzyści , wymogi które mają być spełnione nie mogą szkodzić"

Kompletny nonsens. Jeśli ktoś twierdzi że ważne jest aby wprowadzić euro nie oglądając się na warunki jego wprowadzenia (moment wejścia, przyjęty kurs, czas itp) to moim zdaniem świadczy to tylko o niewyobrażalnym poziomie jego ideologizacji. Trochę tak ja bolszewik który chce robić rewolucję niezależnie od kosztów. Mam nadzieję że powyższe zdanie napisane przez Ciebie wynikało tylko z pośpiechu. Jeśli nie mam racji to z mojej strony koniec dyskusji bo szczerze powiedziawszy nie mam ochoty rozmawiać z nawiedzonym.
Jeśli chodzi o przesłanki dotyczące ograniczenia walki z kryzysem to podpowiadam: wystarczy że przeczytasz dokładnie zacytowany przez Ciebie artykuł (koszty obrony waluty, ograniczenia w polityce stopy procentowej, ograniczenia w polityce budżetowej itp).

2. Kolego drogi: gdybym znał moment uspokojenia na rynkach to siedział bym sobie teraz na Bahama popijał drinki po 1000 baksów i liczył ile M zarobiłem właśnie na swoich pozycjach w kontraktach terminowych. Problem polega na tym że musisz działać w sytuacji niepewności i podejmować decyzję obarczone ryzykiem. I to jest właśnie jeden z argumentów przemawiających za tym żeby w tych niepewnych czasach nie brać sobie jeszcze na grzbiet garba pod tytułem ERM II. Bardzo chętnie poznałbym argumenty przemawiające za tym żeby podjąć decyzję przeciwną ale póki co nie dostarczyłeś żadnego.

3. Pan Petru był człowiekiem z ulicy do momentu dokąd nie zaczął nosić teczki za premierem Balcerowiczem. I na tym jego osiągnięcia naukowe się skończyły. W momencie utraty rządowej posadki pryncypał załatwił mu coś nowego w jednym z banków (stracił to zresztą w momencie zmiany właściciela banku i były szef musiał interweniować ponownie). Mówiąc najogólniej poza mediami pan Petru specjalnie się nie udziela z tej przyczyny że u poważnych ludzi zajmujący się makroekonomią i polityką monetarną jego osoba wywołuje (ujmijmy to delikatnie) uśmiech politowania. Nie ukrywam że zareagowałem podobnie gdy zobaczyłem że w naszej dyskusji powołujesz się właśnie na niego. To trochę tak jak byś w trakcie dyskusji o np: aborcji powołał się na artykuł z Bravo.

4." Ma potwierdzić ,to że wejście do ERM II nie wiąże ze sobą nadciągnięcia finansowych kataklizmów"
Z przykrością stwierdzam że zamiast przedstawić argumenty bawisz się w erystykę (nie będę dyskutował w tej konwencji bo szkoda mi na to czasu). Artykuł nie wspomina nic o kataklizmach bo w ogóle się tym nie zajmuje. Cytowani eksperci (włącznie z Petru) twierdzą natomiast że wejście do ERM II w chwili obecnej nie będzie korzystne. I bardzo był bym ciekaw Twoich argumentów broniących tezy przeciwnej.

5. Nie bardzo rozumiem jaki sens w kontekście naszej dyskusji ma informacja o zasadach ustalania kursu. Jeśli chcesz powiedzieć że i tak będziemy mogli zmienić kurs jeśli zajdzie taka potrzeba to: po pierwsze po co brać na siebie ryzyko zmiany kursu jeśli już na wstępie nie jesteśmy przekonani że będziemy go w stanie utrzymać a po drugie Ty chyba nie zdajesz sobie prawy z jakimi kosztami: finansowymi, gospodarczymi czy politycznymi byłaby związana taka operacja. Aż mnie ciarki przechodzą na myśl o tym że ktoś mógł by podjąć decyzję ze ot tak wchodzimy sobie do ERM II a jeśli będzie taka potrzeba to sobie kurs zmienimy.
Ostatnio edytowane przez wislak68 : 08.03.2009 o godz. 22:37.