bb.1906 napisał(a):

Nie chodzi tu o napinkę i dziwi mnie to, ze podnosicie takie argumenty, bo jedynymi osobami tutaj się napinającymi są gorliwi obrońcy Franka.
Dla mnie Franek zasługuje na szacunek. Zrobił dla Wisły, bardzo dużo, jednak ostatnimi swoimi czynami i wypowiedziami sporo w moich oczach stracił i na pewno nie zasługuję na to by stawiać go w jednym szeregu z takimi piłkarzami jak choćby Kazimierz Moskal.
I nie wydaje mi się również, jak sugerują tu niektórzy, ze były to może niefortunne słowa, że chodziło o życzenia dla Smudy, a nie Lecha. Widziałem wiele wypowiedzi Frankowskiego i ostatnią rzeczą jaką na jego temat można powiedzieć, jest to, że wypowiada się w nieprzemyślany sposób...
|
Jeśli jest tak jak piszesz to zastanów się jaki sens ma roztrząsanie tego tematu. Wiadomo że Kibice Wisły są podzieleni w ocenie Frankowskiego. Mnie już śmieszy napinanie się jednych i bronienie go przez drugich. Opera mydlana pt: "Franek wielka postać czy zwykły **** i zdrajca" trwa później przez kolejne dni i staje się coraz bardziej żenująca.
Jak już pisałem, więcej luzu.
Tyle z mojej strony. EOT.
Pozdrawiam