|
o ten łokieć Lewandowskiego:
ja tam bym na WD za bardzo nie liczył ani specjalnie tam z płaczem nie leciał. To,że jakieś gnojki z donosem na Rafała poleciały nie znaczy, że akurat dla nas to ma być wzór.
Poczekajmy jeszcze z parę meczy , niech ten numer powtórzy raz czy drugi. Nawet nie będzie wiedział kiedy i za co ktoś mu w giry wejdzie albo przy upadku kolano pod zęby podstawi, że następny raz to się pięć razy zastanowi, bo może jeszcze bardziej boleć.
Grajki się same umieją przypilnować, szczególnie gdy o młodego chodzi.
|