|
Jasne, nie krytykujmy Pawełka, bidulek gotów się załamać... Jeśli ma jaja to krytyka powinna go zmobilizować a nie przybić! Mamy ciągla głaskać go po głowie? Dwa mecze ligowe i dwa podania prosto pod nogi napastników drużyny przeciwnej - cieszmy się, że w naszej lidze grają takie tuzy i nie padł z tego nawet jeden gol.Zamiast użalać się nad Mariuszem pomyślcie jak czuć się musi nasz drugi bramkarz? Czy On ma jakąkolwiek motywację do pracy na treningach? Jego konkurent popełnia seryjnie błędy a i tak broni. Zastanawiam się co musi wywinąć Pawełek żeby zszedł z bramki...
|