|
Slumdog - film mi się bardzo podobał, dość dokładnie pokazywał sytuacje najnizszych warstw spolecznych, zdecydowanie zasluzyl na te wyroznienia. Na ogromny minus sama koncowka filmu, a w zasadzie juz napisy koncowe, kiedy zaczeli tanczyc, myslalem, ze nie zdzierze. Rozumiem, ze to film czesciowo indyjski wiec taniec i spiew musi byc, ale tutaj mogli sobie darowac. Jak dla mnie psuje efekt calosci.
Drugi film jaki mialem w tej weekend przyjemnosc ogladac to Yes Man (Jestem na tak - przyjemna komedia z Jimem Carreyem, podobna do filmu "Kłamca, kłamca". Zgorzkniały urzędas zapominajacy o kumplach pod wplywem jakiegos szarlatana zobowiazuje sie mowic na kazde pytanie "Tak". I tu nastepuje cala fala zdarzen, typowych dla takiej komedyjki milosnej. Wielki kino to nie jest, ale warto obejrzec.
Teraz czekam na "Watchmen" i "Rózowa pantera 2". Zapowiedzi prezentuja sie niezle.
Moze mi ktos cos powiedziec o filmie "Spirit - duch miasta" ? Zanim wyszedl dosc niecierpliwie na niego czekalem, ale pozniej pojawila sie masa negatywnych opini i jakos dalem sobie spokoj. Warto zobaczyc ?
|