|
Dawno nie widziałem Wisły tak walczącej, dlatego szacunek dla chłopaków, bo wdeptali w ziemie największych drwali w lidze.
Diaz ma wszelkie cechy by stać się najlepszym DM w lidze. Wiadomo, że robi błędy i jeszcze zdarza mu się gubić piłkę, ale jest prawdziwym fighterem i cały czas był blisko rywala nie pozwalając na rozegranie piłki.
Beto pokazał się parę razy ze świetnej strony. Takiego piłkarza nam brakowało - zwłaszcza przy taktyce Skorży grania długich piłek, gdzie mieliśmy zawsze problemy z utrzymaniem się przy piłce. Już teraz można powiedzieć, że to dobry transfer i raczej nie będzie z niego drugi Radovanovic, chociaż nie narzekałbym gdyby Brazylijczyk grał tak dobrze głową jak Serb. Nie rozumiem ludzi, którzy piszą, że Beto jest zbyt wolny lub drewniany. Na razie widzimy u niego dobrą technikę i kapitalną grę tyle do bramki. Gdyby inne elementy piłkarskiego rzemiosła miał równie dobre, to grałby w Premiership i kosztowałby grubą kasę. Ma chłopak czas na poprawę swoich braków, bo jest bardzo młody.
Małecki i Boguski - to były najsłabsze ogniwa w zespole.
Zieńczuk - w swoim stylu, ale co warte podkreślenia, akceptuje taką grę jeżeli w każdym meczu pośle 3 - 4 wrzutki, do których wystarczy dotawić głowę albo nogę. Można wówczas wybaczyć, to że ani rau nie pójdzie jeden na jednego i słabo walczy.
Ćwielong - bardzo pozytywny chłopak, widać że ma charakter do gry, jest dobry techniczne i szybkościowo. Oby to był jego czas, w ktorym się rozwinie tak jak to niedawno zrobił Boguski.
Ogólnie mecz ardzo fajny i z dużymi emocjami. Dobrze, że drużyna podniosła się po stracie bramki.
|