No to kamień z serca

.
Obawiałem się tego meczu, nie ze względu na przeciwnika, tylko na stan, bardziej psychiczny niż fizyczny, Wisełki. No i miłe zaskoczenie.
Jak słusznie napisał w ocenach piłkarzy d. Pawełek bramkarzem, jak na Wisłę jest mizernym, ale trzeba mu uczciwie oddać, że wczoraj bronił dobrze. Wyłapał kilka trudnych i niebezpiecznych piłek. Wprawdzie ciągle prowokuje sytuacje zagrożenia czekając z wybiciem piłki na napastnika przeciwników (na miejscu Skorży wychłostałbym go za to publicznie na Rynku).
Nieco śmiesznie gra Beto; czasem wyglądał jakby nie bardzo wiedział do czego piłka służy (trema

), ale też z upływem czasu rozkręcał się ewidentnie. Wygląda, że jego aklimatyzacja w zespole przebiegać może bardziej na boisku w czasie meczu niż na treningach czy w szatni.
Dobra zmiana Mauro i ważna pochwała od Skorży - mam nadzieję, że zmobilizuje to Maurycego.
No i zaskakuje mnie pozytywnie Ćwielong - na wypożyczeniu nic nie pokazywał i jego powrót traktowałem bardziej jako wyraz beznadziejności sytuacji transferowej niż wzmocnienie, a tu taka niespodziewajka

. Facet wchodzi na boisko i zaraz sensownie strzela na bramkę, ewidentnie poprawia obraz gry.
Przy takiej pogodzie i murawie pewnie ładniejszej gry trudno oczekiwać, ale zaangarzowania nie braklo mi ani na jotę. Szkoda mi tylko trzeciej bramki Brozia - miałem nadzieję, że już wjedzie do bramki z piłką (ze dwa razy), a hattrick podbudowałby go pewnie bardzo. Poza tym ciśnienie nie skakałoby tak przy ostatnim wolnym dla Polonii - centymetry nas uratowały. Chętnie zobaczyłbym powtórki od strony Pawełka filmowane, bo zastanawia mnie czemu Mario tylko wzrokiem piłkę prowadził - czy nie miał szans na interwencję / asekurację czy to nowy jego zwyczaj (jak w meczu z Lechem).