Podstawowa rzecza, ktora nalezy podkreslic po tym meczu jest walka i zaangazowanie jakie wislacy w niego wlozyli. Wedlug mnie, patrzac od tej strony, to byl najlepszy mecz Wisly za czasow Skorzy. Trudno w zasadzie wskazac zawodnika, ktory by nie dal z siebie wszystkiego. Moze poza Boguskim, ale to juz taki specyficzny facet o lagodnym charakterze i prawdopodobnie nie skrzywdzilby nawet natretnmej muchy przy pomocy gazety

Calej druzynie naleza sie wielkie slowa pochwaly. Tak walczaca Wisle chcialoby sie zobaczyc za tydzien w Belchatowie. Druga rzecz do podkreslenia, to decyzje personalne trenera. Optymalny sklad (ewentualnie bez Pi.Brozka) + trafione zmiany. Najbardziej oczywiscie zaskoczyl mnie Cwielong. Juz praktycznie przekreslilem tego pilkarza, ale po dzisiejszym wystepie jestem w stanie uwierzyc, ze moze sie jeszcze jednak do czegos przydac. Najazniejsze, ze potrafil sie wpisac w ogolny obraz Wisly i podjal bezkompromisowa walke, a jak widac to zawsze poplaca.
W sumie po czterech golach Brozka, Polonia zostala pokonana dwukrotnie w tym sezonie. Mam nadzieje, ze w koncowym momencie, zadecyduje to o tym, ze to my zagramy w przyszlorocznych pucharach, a oni beda musieli obejsc sie smakiem.