Wyświetl pojedynczy post
emsi
Senior Member
 
Od: 05.2004
Skąd: się bierze woda sodowa i nie tylko

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#277
Stary 07.03.2009, 07:51
Oglądnąłem w końcu Pozwól mi wejść i mogę tylko powiedzieć, ze jestem zachwycony.

Dawno nie widziałem , horroru połączonego z dramatem, tak klimatycznego i będącego mimo swej kameralności wielkim kinem. Bo to oprócz tego, że jest pełnokrwistym horrorem, to jest również filmem o dojrzewaniu, o potrzebie akceptacji i jej braku, o przyjaźni, a wszystko pokazane bez zbędnego patosu i fajerwerków. Na dodatkową laurkę zasłużyli dwoje młodzi aktorzy trzymający na swoich barkach całą historie, bo zagrali koncertowo, a smutne spojrzenie Eli, jak i postać Oskara potowarzyszą mi pewnie dłużej i myślę, że nie raz wrócę do tego filmu Alfredsona, który jest dla mnie wielkim kinem mimo mikro przestrzeni w jakiej się odbywa, a zakończenie pozostawiające widzowi furtkę do przemyśleń co dalej, bo historia nie kończy się tu wraz z napisami końcowymi, ale tego co będzie możemy się tylko domyślać, jest idealną kropką nad "i" Pozwól mi wejść, który wg mnie i już dla mnie wszedł do kanonu gatunku horroru i powinno się go wymieniać jednym tchem z The Reflecting skin (Skóra jak lustro) 'Philipa Ridleya. Jako ciekawostk,ę dodam, ze książka na której podstawie nakręcono Pozwól mi wejść ukazała się w Polsce, a jej pisarza nazywa się skandynawskim Stephenem Kingiem, a ja po wielu bardzo entuzjastycznych recenzjach rónież wersji książkowej jestem pewien, że również przeczytam opowieść o Eli i Oskarze.

A jeszcze z informacji horrorowych jeśli kogoś ona interesuje, to 13 marca premiera Martyrs w polskich kinach, więc szykuje się jazda na krawędzi piekła wraz z tytułową męczenniczką.

Pozdrawiam
--Dezaktywacja-- Borys trzymaj się!
Odpowiedz cytując