pan Dudi napisał(a):

Szczęśliwie, no ****a, bramka ze spalonego podobno (co wiadomo cieszy i da podstawę do napisania kolejnych rozdziałów na temat martyrologii Cracovii, ale TAM MIAŁ BYĆ REMIS! :/ )
|
ja se żydów odpuścilem i normalnie jebłem smiechem jak poszło na 4-3.
Na noc Bufflo - choc zauwazylem ze NHL znow sie stala jednym wielkim przypadkiem

- trza jeszcze chwile poczekac jak beda sie juz na maxa wazyly losy playoff.