dj_ibutti napisał(a):
Jak znowu będę musiał oglądać popisy Piotrusia Brożka, to mnie trafi. Jego chyba faktycznie ta trema zjada, ba! pożera wręcz! I na boisku zostaje jakiś junior, bez dryblingu, bez celności podań i bez zaangażowania.
Ciągle tylko gra na pałę do brata, przy wolnych celuje w bramkarza (albo nie celuje wcale, musiałbym to głębiej przeanalizować ).
|
Ja od zawsze powtarzalem, ze to jest pilkarz co najwyzej przecietny. Na dodatek ma cos z psycha. Czasem wystarczy, ze na poczatku spotkania ktos ze dwa razy go wkreci i gosc wpada w jakis paraliz umyslowy - zaczyna poruszac sie niczym mucha w smole i wali na oslep. Swoja droga to on i tak jest bardzo szczesliwy, bo jak na ilosc popelnianych przez niego bledow, Wisla traci stosunkowo niewiele goli. Nie wiem tylko jak to bedzie teraz kiedy nie ma juz Clebera i zabraknie z jego strony asekuracji, ktora niejednokrotnie okazywala sie dla Brozka zbawieniem.
Na miejscu Skorzy wystawilbym w jego miejsce Diaza, bo moze ofensywnie grajacy obroncy to jest sposob na rozruszanie naszej marnej ostatnio gry w ataku. Razem z zawsze ambitnym Baszczem po drugiej stronie, mogliby troche namieszac i wesprzec przednie formacje.
Mam tez nadzieje, ze Skorza nie zdezaktywuje naszego prawego skrzydla przy pomocy Lobodzinskiego. Nie w takim meczu.