Nie wydaje mi się żeby to było przekroczenie granic obrony koniecznej
Czy nie jest tak że dopóki jesteś tak samo, lub słabiej "wyposażony" od atakującego, ciężko żeby Cie jakieś przepisy obejmowały ?
Oczywiście nie mowie tu o znokautowaniu kogoś i katowaniu go leżącego na ziemi bo to raczej przekroczenie
