nesta,
będę adwokatem diabła (tego co chce winowajcą okrzyknąć Skorżę)
jeśli przyjąć że masz rację w tej równowadze jaką tworzy silny środek i marne skrzydła (lub na odwrót) to wina Skorży jest podstawowa!
Przez niemal rok szukał mocnego, wysokiego środkowego napastnika i jak go znalazł (Beto) to okazuje się ze ten jeszcze nie ograny napastnik nie ma od kogo otrzymywać podań.
Ergo: trzeba było przez rok walczyć jak lew o lewego pomocnika czy rozgrywającego, bo Jirsak jeszcze nie "wypalił". A wtedy nawet jeden z najsłabszych polskich duetów napastniczych B+B (ledwie 19 bramek na jesieni

) musiałby wykorzystywać kąśliwe dośrodkowania lub prostopadłe wrzutki
PS: ciekawe co będziemy mówić w sobotę wieczorem w kontekście porównania Zienia z Latą?