|
Troche offtopowo:
W temacie frekwencji na meczach wszyscy ZAINTERESOWANI dobrze wiedzą jak sprawa wygląda , jeden czy dwa wyjątki tylko potwierdzaja regułę.
Multum "najwierniejszych" woli iść się "ululać " do knajpy i po meczu ryja zdzierać , niż na stadionie 2 godz. stać , marznąć i dopingować. Stary temat i sto "przeważnie ważnych" powodów. Szkoda słów.
|