Jest wart więcej. Umówmy się, nie liczy się to jak wiemy, że gra, jak wiemy na co go stać. Liczy się to, że jest królem strzelców, pokazał się bądź co bądź w Europie i wreszcie, strzela bramki w reprezentacji. Nikt tu nie przyjedzie oglądać go na pół sezonu, tylko co najwyżej na 2,3 mecze, a reszta repra. Dlatego sądzę, że nie ma się co bać wołać o niego więcej - zwłaszcza, że nie powiesz mi chyba, iż przereklamowani Chorwaci są warci kasy za jaką odchodzą?