Wyświetl pojedynczy post
wislak68
Senior Member
 
Od: 11.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#202
Stary 05.03.2009, 02:13
Kilka wrażeń po meczu:

1. Wynik chyba trochę niesprawiedliwy. Remis lepiej oddawał by to co działo sie na boisku. Wisła miała więcej sytuacji bramkowych (doliczyłem się czterech: Lobo, Beto, Pepe i Zieniu przy dwóch dla Amiki: Lewy i Stilić). Bramka dla Amiki fuksiarska (po rykoszecie i zagraniu ręką). Ale ten fuks to ciągnie się im już od meczu z Austrią, kiedyś się odwróci: bilans musi wyjść na zero.

2. Wisła o ironio grała lepiej w pierwszej połowie z teoretycznie słabszym składem. W drugiej po stracie bramki Amika zagrała takim pressingiem że nasi praktycznie nie byli w stanie już nic stworzyć.

3. Pyrusy były lepsze kondycyjnie i szybkościowo. Dodatkowo grali lepiej taktycznie od naszych (gdy przechodzili do gry pressingiem to nasi nie istnieli; wychodzi doswiadczenie zdobyte w meczach pucharowych).

4. Oceniając indywidualnie piłkarzy to:
Pawełek - raczej pozytywny występ. Łapał co powinien a pod koniec obronił nawet coś ponad normę. Tylko co mu strzeliło do łba z tym kiwaniem się ?
Baszczu - starał się. Był aktywny z przodu ale (szczególnie w I połowie) popełniał sporo błedów w defensywie (dawał się ogrywać).
Głowa/Marcelo - solidny występ. Nie winiłbym ich za utratę bramki: raz że rykoszet dwa że ręka
Pi Brozio - często w przodzie ale tak jak Baszczu: błędy w defensywie
Lobo - bez rewelacji ale moim zdaniem (wbrew dominującemu trendowi na forum) i tak lepiej niż Mały
Sobol - bardzo solidnie
Junior - starał się ale był bardzo chaotyczny. Próbował chyba być bardziej kreatywnym niż defensywnym pomocnikiem ale on tego nie potrafi. Nie wiem czy MS nie robi mu krzywdy ustawiając go w pomocy.
Zieniu - dobrze w pierwszej połowie trochę słabiej w drugiej. Ogólnie i tak najlepszy z naszych skrzydłowych w tym meczu.
Beto - widziałem go w akcji po raz pierwszy i chyba można powiedzieć że na tle solidnej Amiki wypadł znacznie lepiej niż Grzesiu Kmiecik (piłkarz o podobnych predyspozycjach). Jeśli nie odbije mu palma/kontuzje to tak ja mówi MS: może być z niego pociecha. Tyle tylko że ta jego dobra gra głową to chyba mit (swoją sytuację zawalił okrótnie).
Ćwielong - bez rewelacji. Inaczej niż z Beto, wielkiej przyszłości mu nie wróżę.
Mały - przypomni mi ktoś jakąś akcję którą zrobił?
Pa Brozio/Boguski - zupełnie niewidoczni poprzez to że w II połowie Amika świetnie wyłączyła pressingiem naszą drugą linię. Kompletnie odcięci od podań.

Konkluzje:

1. Musimy chyba odzwyczaić się od tego że Wisła rządzi w lidze. Wydaje mi się że na chwilę obecną jesteśmy gdzieś tak 3-4 drużyną ligi. Liga sama w sobie bardzo się wyrównała a wraz z wejściem Widzewa, Zagłębia i Korony konkurencja wzrośnie jeszcze bardziej. To bardzo dobrze dla polskiej ligi i drużyn (w kontekście pucharów) tyle tylko że Wisła przestanie być głównym kandydatem do mistrzostwa a będzie jednym z wielu kandydatów.

2. Jeśli pyrusom uda się do czerwca utrzymać ten poziom przygotowania fizycznego jaki mają obecnie to nikt ich nie zatrzyma w drodze do mistrzostwa. Problemy mogą mieć dwa: dołek fizyczny w drugiej części sezonu i kontuzje podstawowych zawodników (bo ławkę mają krótką). Ale w następnym sezonie będzie w Amice szpital (wiemy w Krakowie co nieco o metodach treningowych Franza).
Ostatnio edytowane przez wislak68 : 05.03.2009 o godz. 02:19.
Odpowiedz cytując