|
Fajnie, że był taki mecz. Większość optymistów mogła się przekonać ile nas obecnie dzieli od Amicy. Mam nadzieję, że skończą się pierdy o pyknięciu pyr w Poznaniu i zdobywaniu mistrzostwa. Moim zdaniem szykuje się sezon porównywalny do tego co działo się dwa lata temu. Będzie chyba jednak gorzej, bo wtedy nie dostawaliśmy w dupę ile wlezie od najbardziej "prestiżowych" rywali. Tu ukłon w stronę Skorży. Chyba żaden inny trener tyle nie przepieprzył w ważnych kibicowsko meczach.
A jak już przy Skorży. Ja rozumiem, że beznadziejna pomoc, nie ma kasy i w ogóle. Ale to jest totalnie żałosne, że od czasu odejścia Kosy trener nie ma ŻADNEGO, nawet minimalnego pomysłu na grę w ataku. Pół biedy, że wychodzi to w meczach z Legią czy Amicą, płakać się chce gdy nie potrafimy trzech akcji stworzyć w meczach z Bytomiem czy innym ŁKSem. Trener jest za to mistrzem w braniu winy na siebie i w przyznawaniu, że jest kiepsko. Zawsze to lepsze niż brednie Liczki. Z Liczką ma jednak to wspólnego, że jest żałosnym figurantem nie mającym wpływu na nic w tym klubie.
Po raz setny pozdrowienia z mojej strony dla łysej pały dla której Lewandowski nie był warty pieniędzy, które chciał. Wracaj do Warszawki facet, bo już patrzeć na ciebie nie mogę.
|