Wyświetl pojedynczy post
enzo
Senior Member
 
 
Od: 02.2005
Skąd: spod budki z piwem

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#175
Stary 04.03.2009, 23:22
Nic nie mam do Skorży - ba, do tej pory uważałem, że to jeden z najlepszych fachowców w lidze - ale patrząc obiektywnie drużyna do tej, jakże przecież krótkiej, rundy jest przygotowana po prostu źle...

Po naszych kopaczach kompletnie nie widać, że to drugi oficjalny mecz w nowym roku. Najśmieszniejsze jest zaś to, że Lech grał dzisiaj 4 mecz w tym samym niemal składzie i kondycyjnie wypadł kilka razy lepiej od naszych grajków. Co ciekawe ławka Kolejorza praktycznie nie istnieje i jest to zarazem kolejny mecz, w którym Smuda przeprowadza tylko jedną zmianę! Zatem pytam, gdzie się podziewają wszyscy taktycy od siedmiu boleści, którzy twierdzili, że Franz zarżnie Lecha na wiosnę? Zespół poznański gra stałym składem - patrząc obiektywnie rywalizacja o miejsce w drużynie praktycznie nie istnieje, a jakimś cudem chce im się biegać...

Dlaczego? Bo piłkarze zdają sobie świetnie sprawę, że jeśli któryś odstawi nogę bądź też będzie chodził czy truchtał bezsensownie po murawie, to nie dość, że Smuda opier*** go porządnie w szatni, to najprawdopodobniej karnie wywali takiego "statystę" do rezerw. I tu dochodzimy do sedna sprawy. Skorża albo nie ma autorytetu (bo moim zdaniem trochę za bardzo przywiązuje się jednak do nazwisk), albo kompletnie nie potrafi zmotywować zawodników. Choć ten drugi argument w przypadku tego meczu jest jednak chyba nie na miejscu - wszystkim naszym grajkom powinno w końcu zależeć na udowodnieniu, że:

a) Ostatnia porażka z Kolejorzem przy Reymonta, to był tylko wypadek przy pracy.
b) To oni wciąż dzierżą prymat najlepszej drużyny w lidze i nie zamierzają łatwo oddać tego miana.
c) Lech jest w gruncie rzeczy przereklamowany i można go ograć (nawet wysoko).

Szczerze powiedziawszy po dzisiejszym meczu jestem bardzo zniesmaczony. Rozumiem, można przegrać, bo nie zawsze się w końcu wygrywa - ale do jasnej cholery, kolejny raz widziałem naszych piłkarzy przechodzących obok spotkania. Za co oni biorą te ciężkie pieniądze, no za co?

Przy okazji, czy Wy też macie deja vu? Bo wydaje mi się, że kolejny raz powtarza się sytuacja, którą w Wiśle przerabialiśmy już wiele razy. Zespół nic nie gra, piłkarze chodzą po boisku, a skład jest całkiem niezły - przychodzi nowy trener zawodnicy zaczynają walczyć i "rozjeżdżają" wszystkie inne kluby aż miło patrzeć. Po tak pięknym sezonie dominacja Wisły stopniowo maleje - nie dlatego że przeciwnicy grają lepiej, ale dlatego, że my przestajemy narzucać swój styl. Co dzieje się później chyba nie muszę pisać?

Summa summarum - zespół gra źle, a Skorża nie przygotował drużyny tak jak powinien, bo uważam, że Wisłę (z tym składem, który obecnie ma do dyspozycji Maciek) stać na znacznie lepszą grę. W 70. minucie dzisiejszego meczu nasi kopacze wyglądali jakby grali co najmniej 3 mecz w tygodniu. Ponadto nie widać żadnych akcji, które mogłyby być przygotowywane na treningach. Gramy futbol tak marny, że się to w sumie na dobrą sprawę w głowie nie mieści. Przeważnie leci długa piłka z obrony na napastnika, który musi ją sobie wywalczyć w powietrzu, a reszta truchta, jakby była na rozgrzewce. Może i ten schemat ma sens (dzisiaj bardzo dobrze radził sobie swoją drogą z takimi wrzutkami Beto), ale tylko w przypadku gdy szybko nabiegają skrzydłowi bądź boczni obrońcy, którym futbolówka powinna być wówczas bezzwłocznie odegrana. U nas takiego schematu jednak nie ma... Jest "wyjazd" i patrzenie po kolegach z pytaniem w oczach, który z nich byłby łaskaw pomóc napastnikowi.

Uważam, że obecnie w Wiśle potrzebny jest trener, który wprowadzi porządny reżim i zmusi nasze gwiazdeczki do biegania. Bo pomimo braku wzmocnień, obecny skład z przysłowiowym palcem w dupie może obronić tytuł Mistrza Polski. Na wielu pozycjach (może poza środkiem obrony i bramką) jest konkurencja i jeśli nic w sposobie gry się nie zmieni, to pozycja Skorży będzie poważnie zagrożona. Po cichu jednak liczę na to, iż Maciek porozmawia sobie w końcu poważnie z zespołem i co poniektórych zmusi do walki, ewentualnie "da odpocząć" w Młodej Wiśle.

P!
Ostatnio edytowane przez enzo : 04.03.2009 o godz. 23:34.
Odpowiedz cytując