|
Pitolenie o ręce jest żałosne. Wychodzi na to, że jak zwykle mocni jesteśmy w gębie a na boisku jadą nas bez wysiłku. Gołym okiem widać było, że kuchenkorze grają na luziku i to boli najbardziej. Gdyby trzeba było pewnie wcisnęli by nam jeszcze ze dwie.
|