Wyświetl pojedynczy post
piter116
Senior Member
 
 
Od: 07.2005

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#157
Stary 04.03.2009, 22:47
Dzisiejszy mecz pokazał chyba wszystkim niedowiarkom, że na chwile obecną nie ma co porównywać gry Lecha i Wisły. Lech gra 3 mecz w ciągu 6 dni w praktycznie niezmienionym składzie, a dziś wyglądało to jakby Wisła była w takiej sytuacji.Smuda właśnie pokazuje jak to lubi zajeżdżać swoje drużyny na wiosnę. Do bramki gra jako tako się układało. Mały plus dla Beto. Może coś wniesie do drużyny. Paradoksalnie po wejściu Brożka,Boguskiego,Małego zagraliśmy gorzej niz z Beto, Ćwielongiem i Łobodzińskim. Wyniki w sparingach to nie był chyba przypadek. Gramy taka samą padakę jak pod koniec jesieni . Wypieprzyć piłę w przód i może coś z tego wyjdzie. Zajeżdża mi tu pomału taką piłką jak za Petrescu.. Nie wiem czy to wina piłkarzy, Bahra czy Skorży. Pewne jest, że na lepszego trenera Wisły po prostu nie stać. Jeśli Wisła szybko nie zmieni stylu gry to o mistrzostwie mozemy chyba zapomnieć, nie ma się co oszukiwać. Z taką formą nawet o podium będzie ciężko. W tym zespole potrzebny jest wstrząs. Kasy na transfery nie ma. Latem odejdzie Brożek, Garguła zadebiutuje u nas pewnie w 2010r. Kolorowo to wszystko nie wygląda. Na moje oko brakuje w zespole takiego Kosy czy Mijailovicia, którzy zawsze potrafili powiedzieć kilka ostrych słów, gdy była taka potrzeba. Miejmy nadzieję, że w maju wszyscy razem będziemy się śmiać z tego co teraz piszemy. Ale powodów do optymizmu na prawdę nie widac.
Plus za oprawę.
Po meczu z Barceloną wszystko zaczyna się pieprzyć...
ale cóż
"Panowie parówy w górę i golimy frajerów."
Ostatnio edytowane przez piter116 : 04.03.2009 o godz. 22:56.
Odpowiedz cytując