Zastanawia mnie czemu Skorża ściągną Beto a zostawił Ćwielonga który grał dziś bardzo słabo.Gdzie się podziała ta Krakowska piłka zaangażowanie do ostatniej minuty gra z klepy w trójkącie. Dlaczego u nas kontra wygląda jakbyśmy wygrywali 10:0? Dlaczego do jasnej holery co chwile podnosimy piłke? Dlaczego nie ma ruchu w polu karnym i na boisku.
O ile pierwsza połowa była w miare to druga słabiutko.Strasznie nie mogę znieść faktu że nie gramy piłka tylko coś a'la wypierdziel ktoś może będzie(najprawdopodobniej Brożek).
I ostatnie pytanie powiedzcie mi dlaczego im ku*** nie chce się biegać? Co trzeba zrobić żeby zaczęli walczyc? Skorża powinien chyba każdego indywidualnie kopnąć w jaja może im się zachce wreszscie ruszyć dupska bo naprawde ręce opadają co my gramy.Pawełka niech lepiej nie kopie bo i tak za dużo biega
Jest źle i nie ma co się okłamywać gramy slabo
