Wyświetl pojedynczy post
Marszałek
Senior Member
 
 
Od: 11.2004
Skąd: C.K. Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#9137
Stary 04.03.2009, 19:30
Problem polega na tym,że aby skutecznie działać w ten sposób jak obecnie działamy, czyli pozyskiwać zawodników z kartą w ręku i jeszcze ich testować, należy mieć gigantyczne kontakty w środowisku. A tymczasem u nas na kierowniczych stanowiskach w klubie, trudno szukać takiej osoby. Bednarz,jakby nie było jest znanym gościem w... Polsce, ale jako grajek. A co tu dopiero mówić o zagranicy. W kontekście Wisły, klubu z peryferii piłki, właśnie ktoś kojarzony w europejskim świecie piłkarskim by się szczególnie przydał. Pogada, uśmiechnie się,ktoś go skojarzy, wymieni informacje.

Funkcję którą sprawuje Bednarz, zazwyczaj w klubach, wysoce rozwiniętych, obsadzane są przez gości, którzy na biznesie menagerskim zjedli zęby, przechodząc wszystkie szczebla wtajemniczenia, lub przez znanych piłkarzy, za którymi jest sztab specjalistów. Mają jakiś plan działania, pomysły. Natomiast u nas, już Zarzeczny o tym wspominał, jak się zrobi dyrektorem sportowym( nie wiedzieć czemu zazwyczaj) byłego piłkarza, to on zaraz mknie kupować. Oczywiście towar trzeciego sortu. Nie pomyśli jak by tutaj zreorganizować szkolenie młodych grajków. Nie zbuduje sieci scautingu, wreszcie nie pomyśli nad rozbudową bazy treningowej, aby młodzi i pierwsza drużyna miał gdzie kopać piłkę. U nas jest wszytko na łapu capu. Tylko telefon do menagera na zasadzie przyślij no kogoś to popatrzymy lub kupimy. A jak się już kupuje to wygląda to na transfer nie do końca przemyślany. Zamiast rozglądać się za bramkarzem, to nie wiedzieć czemu Marcelo swego czasu jest ściągany, Gargula za pół roku niby ma przyjść. Sądzę,że przy takich transferach i ich załatwianiu to nawet dyrektor sportowy CHFC by długo stanowiska nie utrzymał. Dodatkowo fajnie jest jak swoimi pomysłami, dyrektor sportowy nie kompromituje klubu, uderzając w jego wizerunek. vide testy niezliczonej liczby bramkarzy. Przykre to ale nasz klub jest zarządzany amatorsko, co wiemy nie od dziś, ale brak pieniędzy nie oznacza posunięć kompromitujących. W dalszym ciągu nie wiem, czemu Cupial nie zatrudni kogoś kto potrafiłby tym wszystkim pokierować. Ciężkie czasy przed nami, więc odpowiednich ludzi trzeba by ściągnąć.
Wydarzenia nie zawsze spełniają nasze oczekiwania, ale zawsze jest dla nich jakieś logiczne wytłumaczenie. Często nie jest ono krzepiące, ale zawsze logiczne.
Odpowiedz cytując