|
Markusie,
mnie o wiele bardziej boli nie brak spektakularnych transferów - ale brak centrum treningowego z prawdziwego zdarzenia, systemu szkolenia młodzieży i skautingu.
To też kosztuje, ale moim zdaniem taka inwestycja z pewnością się zwróci. Teraz ceny gruntów będą spadać - akurat można pod Krakowem wyczaić teren na 2 boiska treningowe i 1 pod balon.
2-3 skautów pracujących na pół etatu i jeżdżących po południowej Polsce w poszukiwaniu utalentowanej młodzieży to też nie są kosmiczne pieniądze.
Kiedyś sprowadzaliśmy najzdolniejszą polską młodzież (Brożki, Kuzera, Strąk, Nawotczyński) - ale ci zawodnicy na ogół nie rozwinęli się, bo nie mieli gdzie trenować.
Rozumiem, że zaciskamy pasa - ale w przypadku profesjonalnego klubu mającego jakieś ambicje brak centrum treningowego to zwyczajny obciach i marnotrawstwo.
Za 2 lata będziemy mieć wypasiony stadion klasy elite i jedno marne boisko treningowe. To tak, jakby zawodowy kierowca wyścigowy trzymał swoje ferrari na parkingu pod blokiem. Przecież trzeba dbać o zawodników, którzy mają kontrakty po 300 tys. €.
PS. Oczywiście, łatwo pisać o potrzebach - jak nie znamy szczegółów finansowych klubu. Może się okazać, że sytuacja jest o wiele gorsza niż się spodziewamy.
Uma vez Flamengo, sempre Flamengo
|