|
Prawda jest taka, jakiej nie chcesz widzieć.
Stilica widziano w Sarajewie na kilku meczach pół roku przed zakupem, chciano go na spokojnie ściągać, lecz zainteresowanie Dinamo Zagrzeb zmusiło Lecha do szybszego działania. Smuda nie widział go na żywo, stąd cała historia. A Ty jak jakiś zaślepiony fanatyk powtarzasz brednie, coraz bardziej sie w nich utwierdzając.
Jesteś tak 'uświadomiony,' jak pokazuje Twoja wiedza o tym, o czym piszesz. Stek bzdur, które wywlekasz z siebie za pomocą klawiatury przeraża. I jeszcze to zero obiektywizmu. Pomijając Stilica, Arboledę, Lewandowskiego czy Peszkę, do Lecha trafił Quinteros, na polskie warunki gracz bardzo dobry, Injac i Djurdjevic - bardzo solidni gracze, Rengifo - bardzo dobry snajper czy Dolha i Dobrew, którzy przychodzili jako odpowiednio najlepszy bramkarz ligi i kapitan Lewskiego Sofia. Kogo Lech sprowadził poza nimi? Tanevskiego, Henriqueza - graczy, którzy bez problemu graliby w wiekszości naszych pierwszoligowych klubów w pierwszym składzie. Nie wypalił Cueto, Dolha i Dobrew (ale patrz to, co napisałem wcześniej).
Uświadomić to powinieneś sam siebie, bo coś słabo z tym. Zresztą swoimi wypocinami sam o sobie wystawiasz opinię. Poczytaj troszkę, zainteresuj sie tematem, przemyśl, a potem pisz. Taka moja rada. Chyba się zgodzisz?
|