mlynek poniekąd masz sporo racji ale nie do końca. Ja na mecz Wisły z Odrą pojechałem chory, miałem gorączke, ból gardła i ogólnie do d*py się czułem, a potem zdychałem 4 dni :]- i powiem, że nie załowałem, że się poświęciłem dla klubu
ale to nie jest temat na jakieś pogawędki,
jest mecz dzisiaj gdzies relacjonowany w internecie , bo nie dam rady być na stadionie