Mareq napisał(a):

Odróżnianie mąki od ciasta też jest erystycznym zabiegiem ?
Przecież sztywny kurs waluty krajowej w stosunku do Euro , to jest tylko jedna z kilku przesłanek , które pozwalają przyjąć wspólną walutę .
Naturalnym jest , że bycie zwolennikiem przystąpienia do strefy Euro musi implikować poparcie dla mechanizmu usztywnienia kursu waluty .
Natomiast szalenie sztucznym jest rozważanie , czy ERM II nam się opłaca , czy się nam nie opłaca . Jest to tylko jedna z kilku przesłanek , które są konieczne do spełnienia . Jeżeli zakładamy sobie , że chce mieć Euro , to musimy wejść do tego mechanizmu bez zajmowania się tym , czy jest on lekarstwem na kryzys , czy nim nie jest.
Jak już wspomniałem wcześniej . Zakładajć przyjęcie przez Polskę Euro(i tylko i wyłącznie w tym kontekście oceniając korzyści bądź straty) nie zastanawiamy się nad tym czy ERM II jest opłacalny czy nie , bo to nie ma być antidotum na kryzys , tylko środek do celu. Samo przyjęcie Euro też oczywiście nie jest lekarstwem na kryzys , bo przyczyny kryzysu nie leżą w tym , że posiadamy słabą walutę . Nawet nie wiadomo jak będzie ten kryzys wyglądał w 2012 r . Natomiast przyjęcie silnej i stabilnej waluty za którą stoją potężne gospodarki i potężne mechanizmy ochronne , spowoduje ułatwienie wielu spraw .
Ale przyjmujemy sobie(a raczej rząd przyjmuje), że ustanowienie sztywnego kursu naszej waluty w stosnku do Euro nam nie zaszkodzi i w takiej sytucji harmonogram staje się zupełnie realny.
http://forsal.pl/wiadomosci/113822_c...ryzykowne.html
|
1. "Naturalnym jest , że bycie zwolennikiem przystąpienia do strefy Euro musi implikować poparcie dla mechanizmu usztywnienia kursu waluty". Cbdu. Tekst o mące to erystyka.
Natomiast jeśli chodzi o dalszą część Twojej wypowiedzi w tym punkcie to przeczytaj uważnie post na który replikujesz: pytanie które postawiłem nie polega na tym czy ERM II nam się opłaca czy nie (to zupełnie inna dyskusja). Pytanie jest
czy wejście do ERM II w tym momencie będzie dla kraju oplacalne.
2. "Natomiast przyjęcie silnej i stabilnej waluty za którą stoją potężne gospodarki i potężne mechanizmy ochronne ,
spowoduje ułatwienie wielu spraw" .
Wybacz ale tego typu odpowiedź na moją prosbę o wymienienie konkretnych korzyści z wejścia do ERM II już teraz jest mówiąc oględnie mało profesjonalna. Zdaje się sugerowac że zabierasz głos w sprawie o której wiesz raczej niewiele i zamiast posługiać się przemyslanymi argumentami rzucasz jakieś banały. Jeśli mamy prowadzić rzeczową dyskusję a nie propagandowa agitkę to prosiłbym Cię abyś jednak podał rzeczowe argumenty które Twoim zdaniem przemawiają za tym aby
ERM II wprowadzić już teraz, zamiast poczekać na uspokojenie sytuacji na rynkach.
3. O ile dobrze rozumiem to cytat z Petru (a swoją drogą jesli jego opinie są dla Ciebie "eksperckimi" to ... naprawdę nie wiem co powiedzieć) ma potwierdzić tezę że pomysł wejścia w ERM II w chwili obecnej jest conajmniej kontrowersyjny.