runner napisał(a):

ZNÓW MYLISZ POJĘCIA!
http://www.cracovia.krakow.pl/forum/...36#msg-1514536
Więc jak sam widzisz w ich (a także moim rozumowaniu) po prostu poszedł polepszać swoją karierę. No i gitara.
Tak jak Żuraw, Szymkowiak, Błaszczykowski i wielu wielu innych... tak, poszli za karierą i poniekąd dla lepszych zarobków i ktoś ma do nich pretensje? nie. Zawitają na Reymonta = ogrom oklasków.
To normalne że ktoś idzie do lepszego klubu i przy okazji lepiej zarabiać. Taka jest rola piłkarza i ja w ogóle do nich nie mam pretensji za to, wręcz przeciwnie pokłon w ich stronę za to co zrobili dla klubu. Oczywiście znajdą się i tacy piłkarze którzy zostają z klubem do końca swojej kariery i za to jeszcze większy pokłon.
Po raz enty trzeba powtórzyć
NIKT nie ma pretensji do Frankowskiego o to że odszedł, pretensje są za to że odszedł w najgorszym z możliwych momentów (BĘDĄC TEGO ŚWIADOMYM) jako KAPITAN drużyny który powinien DAWAĆ PRZYKŁAD reszcie ZESPOŁU, zostawiając go na pastwę losu (czyt. "ucieczka szczura z tonącego statku")
Tak się zachowuje BOHATER o którym piszecie ? buehehe.
Bo idąc Twoim tokiem rozumowania to powinniśmy zwyzywać każdego piłkarza który przeszedł do innego klubu hehe.
serek.c2 napisał(a):

|
Wbij sobie do głowy, że Frankowski dostał w piłcę drugą szansę - właśnie od Białej Gwiazdy. Odpłacił się wspaniałą grą, pięknym golami, miłymi dla każdego kibica słowami przywiązania do klubu i pokazem swojego prawdziwego oblicza w momencie, gdy wszyscy liczyliśmy na niego najbardziej. Tobie to nie przeszkadza, mnie owszem.
|