ultr4 napisał(a):

|
Co, wówczas? Lech zgarnie kupe kasy okolo 10 mln euro z czego 3 miliony zainwestuje w nowych graczy i powalczy w LM. Pamietajcie, ze tam maja siec scautingu, ktora juz wyszukuje nowych graczy na przyszly sezon dzieki czemu nie musza testowac 20 zawodnikow jak to robi wisla.
|
ta sieć scautingu jest tak samo dobra, jak nasza cała liga. Skoro taka dobra, to czemu sprowadzili Golika, Handzica i Burica, którzy nie są w żadnym wypadku uzupełnieniem składu? Sam Smuda mówi o nich, że są przyszłościowi. Ale czy Cueto też taki miał nie być? Tak naprawdę, to ta sieć Lecha wyszukała tylko Stilica. I nikogo więcej. No może Renifera można jeszcze do tego zaliczyć. Bo przecież ta sieć nie wynalazła przecież Arboledy, Lewandowskiego czy też Peszko. Ten pierwszy od dawna miał dobrą markę w Polsce. O Lewandowskiego starały się również Legia z Wisłą, a o Peszko pytała też Legia. Więc nie byli to tacy anonimowi zawodnicy, których by ta sieć wyciągnęła
Fenomen Lecha w tamtym oknie transferowym polegał na tym, że był on zdecydowany i bardzo konkretny, w przeciwieństwie do Legii i Wisły. Arboledę wyciągnęła by i Legia i Wisła, gdyby tylko chciała. Z Peszki w pewnym momencie Legia zrezygnowała. A Lewandowski jak sam mówił, chciał mieć pewne miejsce w składzie, więc bał się przyjść do Wisły lub wrócić do Legii. Tyle. W tym oknie nikt Lecha realnie nie wzmocnił. Pamiętam jak media pisały przy każdym zakupie Lecha, że to kolejna perełka czy też diament. I gdzie te kruszce?
Przecież jak odejdzie Stilic(to raczej pewne) Arboleda(który trzyma ta ich obronę) i Rengifo to ten zespół już nie będzie taki sam jaki był. Bardzo ciężko będzie zastąpić tych piłkarzy. Bo kogo mogą kupić? Majewskiego z Polonii, za którego Wojciechowski chce 2 mln euro? Czy Pawłowskiego, którego Zagłębie nie chce puścić. A zawodnik z zagranicy to zawsze zagadka.